oglądam mad men (jestem w połowie 2 sezonu) i przyszło mi do głowy, że to jest reklama w stylu dona drapera. zobaczcie (tych klipów jest więcej w zakładce „video”).
brutto
to więcej niż netto
blog marcina jagodzińskiego.
pedofile gwałcą posłów.
Mac Rumors: Apple Mac Rumors and News You Care About
ciekawe, czy komórki czeka ta sama droga, co pecety.
Microsoft China rips off Asia’s No. 1 Microblogging Service « Plurk Labs
przy okazji ciekawa informacja o plurku. zniknął z techcrunchowych radarów, ale wynurzył się po drugiej stronie pacyfiku.
z archiwum obciachu
o webstarach napisano już chyba wszystko, co można napisać, myślałem, że w tym roku pisać już nie będzie trzeba, bo wiadomo, żal ściska. ale okazuje się, że zawsze można zabrnąć w żenadę dalej.
odnotujmy więc, że „w dobie kryzysu” importerzy statuetek zmodyfikowali model biznesowy i teraz nawet wpisowe + werdykt nie gwarantują wygranej. jeśli masz pecha i wygrasz obciachową statuetkę, musisz zabulić dodatkowo 1000 zł za jej “wykupienie” (porównaj z cenami u producenta). możesz też powiesić sobie na ścianie dyplom, to z kolei kosztuje 83 zł / A4 (porównaj z cenami w najbliższym punkcie ksero).
lista tegorocznych frajerów jest do przejrzenia, nie ma tu co komentować, bo jest to, co zawsze (najlepszego bloga pisze spółka akcyjna, drugie miejsce blog spółki z o.o. - i w sumie dobrze, bo pewnie ich stać na dodatkowe wydatki)
wszystkożerne, wszystkopożerające?
druga strona strategii google’a to rozpędzanie sieci do takiej prędkości, żeby tylko google mogło nadążyć i powiększanie jej do takich rozmiarów, żeby tylko google mogło ją ogarnąć.
o czym macmanus nie wspomina: niskiej jakości treści mają więcej zalet niż tylko niska cenę. kiedy internauta wpisuje coś w google, znajduje stronę, a następnie nie jest w stanie dowiedzieć się z niej wszystkiego, co go interesuje, klika w link reklamowy. można wręcz powiedzieć, że tego typu model biznesowy opiera się na pisaniu tak źle, żeby ludzie nie mogli tego czytać, ale też na tyle dobrze, żeby google to indeksował.
google rozdaje tu karty. na razie wygląda jednak na to, że istnienie farm treści mu się opłaca.
Tymochowicz chce sprzedawać nieśmiertelność
„bo fantazja, jest od tego”